Wyspy handlowe – pomysł na biznes

Prowadzenie własnego biznesu wiąże się z koniecznością poszukiwania nowych rozwiązań, które pozwolą nieustannie rozwijać działalność. Branża handlowa przeżywa co prawda rozkwit, jednak z drugiej strony towarzyszy nam coraz większe przesycenie rynku. Szczególnie trudno wiedzie się małym sklepikom, które w poszukiwaniu klientów mogą przenieść się do galerii handlowej. Sprawa nie jest jednak taka prosta, ale rozwiązaniem są wyspy handlowe.

Mała działalność, duży kłopot

Największy problem w prowadzeniu małego sklepiku stanowi fakt, iż ludzie znacznie chętniej odwiedzają większe galerie, w których mogą zrobić zakupy dla całej rodziny. Oczywiście małe sklepiki mają swój klimat i z pewnością znajdzie się grono stałych, zaufanych klientów. Trudno jednak mówić w tym przypadku o rozwoju działalności, a rozwój jest warunkiem przetrwania na rynku w dzisiejszych czasach. Pozostaje więc kilka rozwiązań. Można na przykład otworzyć drugi sklep w innym miejscu, jednak powodzenie tego biznesu może stanąć pod znakiem zapytania, gdyż nie zawsze w nowym miejscu znajdą się chętni, aby nasz sklep odwiedzić. Można także próbować poszerzyć dostępny w sklepie asortyment. W tym przypadku dobrze postawić na artykuły z branży pokrewnej, jednak i to nie daje nam pewności powodzenia biznesu. Pozostaje więc przenieść działalność do miejsca, które jest chętnie odwiedzane przez rzeszę klientów, czyli do galerii handlowej. Pomimo tego, iż galerii handlowych wyrosło w ostatnim czasie jak grzybów po deszczu w każdej niemal miejscowości, ulokowanie tam sklepu wcale nie jest prostą sprawą. Trzeba też wiedzieć, w jakie galerie warto zainwestować. Z pewnością nie należy myśleć o małych galeriach, które są jedynie dodatkiem do wolno stojących hipermarketów. Powodzenie tego typu miejsc jest niewielkie. Należy zatem próbować swoich sił w dużych galeriach, które skupiają w sobie największe sklepy. Takie miejsca są odwiedzane przez dużą ilość klientów, co znacznie zwiększa nasze szanse na odniesienie sukcesu.

Obostrzenia galerii

Trud w wynajęciu powierzchni handlowej w galerii polega na tym, że jej właściciele często żądają niebotycznych wręcz kwot czynszów za wynajęcie nawet niewielkiej powierzchni. Stawki te nie podlegają negocjacji, co często zamyka drogę do otwarcia biznesu w galerii przedsiębiorcom. Co więcej, niektóre galerie mają sprecyzowane typy sklepów, które chcą, aby działały na ich terenie. Jest to ściśle sprofilowane z klientem, który ma galerię odwiedzić. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani na pozostanie małym, osiedlowym sklepikiem. Można spróbować otworzyć wyspę handlową. W niemal każdej galerii znajdują się wyspy handlowe, które świadczą różnego typu usługi od handlu odzieżą po sprzedaż ubezpieczeń. Wyspy handlowe są znacznie tańszymi powierzchniami niż standardowe sklepy, jednak ich cena tak czy inaczej będzie wysoka. Warto jednak zainwestować tym bardziej, że obostrzenia właścicieli galerii co do typów działających sklepów zwykle nie dotyczą wysp handlowych bądź są one w stosunku do nich znacznie mniejsze. 

Czy to ma sens?

Wyspy handlowe są odwiedzane przez wielu klientów, a dodatkowo przyciągają wzrok nawet tych, którzy pierwotnie przyszli do galerii w zupełnie innym celu. Wiele ludzi zwyczajnie spaceruje po galerii bez wyznaczonego celu, oglądając witryny. Wyspy handlowe znajdują się na ich drodze, dlatego też każdy przechodzeń może się na chwilę zatrzymać i zapoznać z naszą ofertą. Otwarcie wyspy handlowej to jednak ogromny obowiązek. Wprowadzenie sklepu do galerii handlowej wymaga utrzymywania najwyższych standardów, które są narzucone przez właścicieli tychże galerii. Nie może być więc tak, że nawet wyspa handlowa takich obostrzeń nie spełnia. Dodatkowo wolno stojący sklep może zostać zamknięty w sytuacji, gdy właściciel biznesu lub pracownik nie będą mogli stawić się w miejscu pracy i otworzyć sklepu. W galeriach handlowych panują natomiast inne zasady – nie otwarcie wyspy handlowej często wiąże się z wysoką karą finansową. Nie może być bowiem tak, że część sklepów w galerii otwiera się tylko wtedy, kiedy chce. Nie na tym polega przecież zasada działania takich punktów. Właściciela galerii nie będzie interesowało, dlaczego nasza wyspa handlowa nie została otwarta – może on, zgodnie z obowiązującą umową, nałożyć karę. Otwarcie wyspy handlowej nie oznacza jednak, że trzeba zamykać swój sklep wolnostojący. Umowa z galerią często podpisywana jest jedynie na okres próbny, który trwa około roku. Po tym czasie możemy z pełną świadomością stwierdzić, czy nasz biznes prosperuje lepiej. Jeżeli nie, wystarczy zamknąć wyspę i nie podpisywać kolejnej umowy. Może również okazać się, że warunki prowadzenia działalności w galerii handlowej nas przerosną, wtedy również możemy powrócić do handlu poza galerią. Być może jednak okaże się, że wyspa handlowa to doskonały pomysł na biznes, który pozwoli nam więcej zarabiać i rozwinąć dotychczas prowadzoną działalność gospodarczą. Wtedy też dobrze jest podpisać kolejną umowę, dzięki której będziemy mogli z powodzeniem dalej prowadzić biznes.